- Kuchnia bez glutenu - https://kuchniabezglutenu.pl -

Drożdżowe pączki bez glutenu

Drożdżowe pączki bez glutenu

Nie wiem jak Wam, ale mi pączki kojarzą się ze smażoną mięciutką i pulchną bułeczką wypełnioną dżemem lub budyniem. Im pączek bardziej miękki, taki wręcz trochę gumiasty tym dla mnie lepiej 😉  Niestety, choć bardzo się starałam, nie udało mi się uzyskać podobnego rezultatu w wersji bezglutenowej 🙁 Drożdżowe pączki bez glutenu a w sumie to mini pączki zrobiłam w czterech, różnych kombinacjach mąk. Każda smakowała podobnie i każda miała podobną konsystencję. Mi osobiście ona średnio odpowiadała, dlatego długo zastanawiałam się czy w ogóle dodawać ten przepis. Pączki w wersji bezglutenowej są bardziej hmm..takie konkretne, zbite. Są zdecydowanie mniej pulchne i miękkie niż pszenne. Konsystencją bardziej przypominają pączki serowe niż pulchne drożdżowe. Dla mnie to taka smażona kajzerka 🙂

Jak już wcześniej wspomniałam nie spełniły one do końca moich oczekiwań i pewnie będę eksperymentowała dalej, ale mojemu mężowi bardzo smakowały, dlatego mimo wszystko postanowiłam umieścić przepis na blogu 🙂

Czy pączki wchłaniają olej? Przede wszystkim według mnie wszystko co smażone na głębokim oleju wchłania olej, nawet w najmniejszej ilości. Ale odpowiadając na to konkretne pytanie, odpowiedź brzmi, tak. Niestety pomimo dosyć zwartej struktury surowego ciasta, pączki podczas smażenia wchłaniają trochę oleju. Nie są to oczywiście ogromne ilości, ale jest to więcej niż w przypadku pączków serowych. I szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia dlaczego. W składzie mają ocet i spirytus, olej za każdym razem był nagrzany, nie zmniejszałam temperatury podczas smażenia… Wypróbowałam nawet metodę dolania spirytusu do oleju, niestety nie pomogło ;( W każdej z czterech kombinacji wchłanialność oleju była podobna.

No to teraz czas na przepis a bardziej przepisy. Zrobiłam cztery różne kombinacje mąk, ponieważ dostaje od Was sporo zapytań czy możecie użyć innych mąk, czy można tę mąkę zastąpić inna…itd Przeważnie odpowiadałam twierdząco, nie wiedząc jak to wpłynie na wypiek. Tym razem postanowiłam sprawdzić to osobiście, stąd te kombinacje. UWAGA – przepisy różnią się tylko mąkami, pozostałe składniki są bez zmian.

Moje wnioski co do przepisów:

 

Składniki na około 10 mini bezglutenowych pączków po 25-30g

PRZEPIS PODSTAWOWY

 

*PRZEPIS 1

*PRZEPIS 2

*PRZEPIS 3

*PRZEPIS 4

PRZYGOTOWANIE

  1. Mleko połączyć z łuskami babki jajowatej i odstawić na 5-10 minut.
  2. Następnie do mleka dodać wszystkie pozostałe składniki  i dokładnie wymieszać. Nie przejmować się jeśli ciasto będzie trochę kleiło się do rąk, po wyrośnięciu jego konsystencja może się zmienić. Odstawić do wyrośnięcia na około godzinę.
  3. Po tym czasie ciasto ponownie zagnieść. Podzielić na około 10 części, z każdej uformować małego pączka. Odłożyć do ponownego wyrośnięcia na około 20-30 minut.
  4. Wyrośnięte pączusie wrzucać na mocno rozgrzany olej i smażyć kilka minut z każdej strony.
  5. Wyciągnąć na ręcznik kuchenny i odstawić do całkowitego ostygnięcia.
  6. Chłodne udekorować lukrem lub cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

Polub i zasubskrybuj: